Kobiety jak wino

„Chyba żadna z nas nie wierzy, że w ogóle jesteśmy w tej samej kategorii, co Meryl Streep” – powiedziała, odbierając Oscara, Kate Winslet. Tym samym pokazała, że to nie popularne młode aktorki, ale właśnie 61-letnia dziś artystka wyznacza kierunki i trendy w kulturze masowej.

W dzisiejszych czasach młodość, szczególnie w odniesieniu do kobiet, wydaje się towarem wielce pożądanym. Z billboardów i okładek kolorowych czasopism, bez względu na to, czy są one poświęcone szydełkowaniu, rozwiązywaniu krzyżówek czy gotowaniu, spoglądają na nas zawsze młode, uśmiechnięte kobiety. Nawet, paradoksalnie, kremy przeciwzmarszczowe reklamują panie, które zmarszczki mogą znać tylko z opowieści matek czy babć. Dodatkowo tytuły informacji zamieszczanych w serwisach internetowych typu „Aktorka ma już 30 lat. Zobacz, czy wygląda na swój wiek?” utwierdzają przeciętnego (szczególnie młodego) człowieka w przekonaniu, że życie kończy się wraz ze skończeniem 30, najpóźniej 40 lat. Z danych demograficznych wynika jednak, że średnia życia w Polsce wynosi nieco ponad 75 lat (dla kobiet blisko 80 lat, a dla mężczyzn trochę ponad 71 lat). Czy więc po przekroczeniu magicznej granicy 40 lat kobietę czeka drugie tyle lat niebytu?

Wiecznie młodzi

Kultura masowa, promowana głównie przez Hollywood, zdaje się utrwalać obraz kobiety wiecznie młodej. Poddane rygorowi niegasnącej atrakcyjności fizycznej aktorki (nie tylko zresztą amerykańskie) starają się oszukać czas, przechodząc nieskończoną liczbę operacji plastycznych. Zabiegi te mają na celu nie tylko poprawienie samopoczucia kobiety, która w magiczny sposób powstrzymuje proces starzenia, ale też zapewnienie jej bytu materialnego. Jeżeli bowiem przyjrzymy się zasadom rządzącym show-biznesem, zobaczymy, że prawa tam obowiązujące nie dotyczą w jednakowym stopniu przedstawicieli obu płci.

Kariera przeciętnego aktora trwa o wiele dłużej niż przeciętnej aktorki. Na początku różnice nie są jeszcze tak widoczne. Zarówno młodzi aktorzy, jak i młode aktorki otrzymują liczne propozycje i są atrakcyjni dla producentów filmowych. Piękne i młode gwiazdy gwarantują sukces kasowy filmu, działając jak magnes na młodszą część widowni. Wraz z wkroczeniem aktora w średni wiek wszystko ulega zmianie. O ile mężczyźni wciąż mogą liczyć na zatrudnienie, o tyle sytuacja kobiet nie jest już taka różowa. Ma to związek z odmiennym sposobem starzenia się kobiet i mężczyzn. Pan w średnim wieku jest wciąż atrakcyjny, a zmarszczki dodają mu szlachetności i sprawiają, że jego twarz staje się interesująca – być może nawet bardziej niż gładziutka twarz młodzika. W końcu powiedzenie mówiące o tym, że „mężczyzna jest jak wino – im starszy, tym lepszy” nie wzięło się znikąd. Przed mężczyzną przekraczającym 40. czy 50. rok życia drzwi do kariery stoją więc otworem, co więcej – tak naprawdę dopiero wtedy jego kariera nabiera tempa. Może on liczyć na angaż zarówno w bardziej ambitnej produkcji (które charakteryzują się tym, że opowiadają historie nie tylko młodych i pięknych), jak i w dziele skierowanym do jak najszerszej publiczności. Przyglądając się popularnym filmom akcji zobaczymy, że większość ich bohaterów to doświadczeni mężczyźni w średnim wieku. Kobiety, jeżeli w ogóle są w takich filmach obecne, to albo są piękne i młode, albo też (jeżeli są niemłodymi już paniami), ich role są ograniczone do minimum.

Skazane na zapomnienie

W wypadku aktorek tendencja jest dokładnie odwrotna niż w wypadku aktorów. Pani, która przekroczyła magiczną granicę 40 lub 50 lat, nagle przestaje być atrakcyjna. Do kin chodzą bowiem głównie ludzie młodzi, a ci niekoniecznie chcą oglądać pomarszczone kobiety z obwisłymi biustami i mało jędrną skórą. Oczywiście zdarzają się role pisane specjalnie dla kobiet w średnim wieku i starszych, ale w porównaniu z liczbą takich ról dla mężczyzn, a także z liczbą wszystkich kobiecych ról filmowych, propozycje te zdarzają się dość rzadko, a wręcz są sporadyczne. Analiza listy laureatów Oscarów w kategoriach „najlepszy aktor pierwszoplanowy” i „najlepsza aktorka pierwszoplanowa” potwierdza tę hipotezę. Średnia wieku laureatów w tej pierwszej kategorii na początku XXI wieku (2000–2009 r.) wyniosła prawie 43 lata (dokładnie 42,8), natomiast w tej drugiej – nieco ponad 36 lat (dokładnie 36,1). Należy przy tym zauważyć, że średnią wieku pań zdecydowanie zawyżyła Helen Mirren, która w 2006 roku zdobyła Oscara za rolę królowej Elżbiety II w filmie „Królowa”, mając 61 lat. Gdybyśmy nie uwzględnili tego „ewenementu” ponadprzeciętnie odstającego od pozostałych laureatek, średnia wieku wśród nagrodzonych Oscarem pań natychmiast spadłaby do 33,3, czyli byłaby o prawie 10 lat niższa niż średnia wieku mężczyzn.


Autor: Ewa Zaborska