Koszatniczka – mały przyjaciel z Chile

Nie każdy może pozwolić sobie na trzymanie w domu psa. Coraz częściej wybieramy więc małe zwierzątka, takie jak chomiki, myszy czy szczury. Do listy tej dołączają w ostatnich latach także zwierzątka bardziej egzotyczne, jak szynszyle czy koszatniczki.

Koszatniczka nie jest jeszcze pupilem bardzo popularnym w polskich domach, jednak liczba jej miłośników stopniowo wzrasta. Jeszcze parę lat temu kupić ją można było jedynie w najlepszych sklepach zoologicznych, trudności sprawiało uzyskanie sprawdzonych informacji na temat hodowli, a prawie niemożliwością okazywało się znalezienie kompetentnego weterynarza. Dziś sytuacja powoli się zmienia, koszatniczkę bez problemu kupimy w większych miastach, w internecie znajdziemy wiarygodne informacje, a w księgarni – tematyczną książkę. Jak każdy pupil, również ten ma swoje specyficzne cechy, warto więc dobrze się zastanowić przed zakupem.

Garść ważnych informacji 

Koszatniczka pospolita (lub zwyczajna), po łacinie octodon degus, jest ssakiem z rzędu gryzoni, zamieszkującym zbocza Andów, głównie na terenie Chile. Nie należy koszatniczek mylić z szynszylami czy koszatkami – są to zupełnie inne gatunki. To niewielkie zwierzątko ma około 15 cm długości i prawie tak samo długi ogon. Barwa futerka oscyluje pomiędzy różnymi odcieniami brązów i szarości. Jedynie sierść na brzuchu zwierzątka jest jaśniejsza i milsza w dotyku niż odrobinę szorstkie futro na grzbiecie. Ważnym elementem ciała jest ogon koszatniczki, pokryty krótkim, jedynie na końcu odrobinę dłuższym, włosem. Kupując zwierzątko warto zwrócić uwagę na jego ogon, gdyż w sytuacji zagrożenia końcówka ogonka może odpaść i już nie odrasta, co wyraźnie widać. Stan ogona powie nam więc dużo o warunkach, w jakich do tej pory było trzymane zwierzę – a także o jego charakterze. Może się bowiem okazać, że straciło ono ogon w trakcie walki z innym przedstawicielem gatunku.

Koszatniczka to zwierzątko stadne, co również jest cechą niezwykle ważną dla jej przyszłego hodowcy. Przyjmuje się, że lepiej hodować te zwierzątka w parach, niż pojedynczo. Jeśli kupujemy kilka koszatniczek, już w sklepie zwróćmy uwagę, czy trzymają się one razem i jaki jest ich wzajemny stosunek. Nie kupujmy gryzoni z dwóch osobnych klatek, gdyż może być to sygnał, że musiały one zostać z jakiegoś powodu rozdzielone. Posiadanie dwójki takich pupili jest, pod pewnym względem, lepsze również dla hodowcy. Koszatniczki zajmują się wtedy sobą nawzajem i nie potrzebują ze strony właściciela tak częstej uwagi, jak pojedyncze zwierzątko. Kupując jedną koszatniczkę trzeba pamiętać, że w dużym stopniu będziemy jej musieli zastąpić towarzysza. W pewnym sensie jest to zaleta, gdyż mamy z nią wtedy lepszy kontakt. Musimy jednak dokładnie przemyśleć, czy przez następne kilka lat znajdziemy na to czas.

Kolejnym ważnym dla hodowcy elementem charakterystyki tych zwierzątek jest przeciętna długość ich życia. W niewoli i pod dobrą opieką mogą dożyć nawet 10 lat, a zdarza się, że przekraczają tę granicę. Nie jest to więc myszka kupiona na jeden rok, o czym również trzeba pamiętać.