Zosia samosia, czyli zrób to sam(a)

Minęły czasy, w których cerowanie rajstop było koniecznością. Dziś robótki ręczne i inne drobne prace domowe są przyjemnością i pozwalają odkryć w sobie nieznane talenty.

Walcząc o równouprawnienie, kobiety starały się udowodnić wszem i wobec, że mogą z powodzeniem zajmować się „męskimi” pracami domowymi. Ochoczo zabrały się więc za wiercenie, przybijanie, skręcanie i odłożyły na bok kordonki z szydełkiem. W naszych czasach umiejętność szycia i haftowania nie jest taką oczywistością, jak dla wcześniejszych pokoleń. Może dlatego nie uznajemy jej teraz za przykry obowiązek, lecz pomysł na spędzenie czasu.

Dla domu i rodziny

Największą popularnością cieszy się rękodzielnictwo. Daje wyobraźni nieograniczone pole do popisu i pozwala na rozwijanie naszych zdolności. Możemy wybierać spośród wielu jego typów. Dla romantyczek odpowiednie może być samodzielne tworzenie świeczek. Fanki kontaktu z naturą powinny odnaleźć się w ikebanie (układaniu kwiatów) bądź sztuce bonsai. Lubiące klasyczne robótki z przyjemnością poznają sekrety haftu richelieu bądź dziergania na drutach. Co można stworzyć dzięki odrobinie cierpliwości i dobrych chęci? Unikatową ramkę do zdjęć, niepowtarzalną poszewkę na poduszkę, ubranko dla ulubionego misia naszej pociechy… Granicą jest jedynie nasza wyobraźnia! W awaryjnych sytuacjach oglądanie się na innych nie zawsze się sprawdza. Nikt nam nie zagwarantuje, że półka zerwie się akurat, gdy mąż będzie w pobliżu, nie zawsze możemy liczyć na całodobową pomoc hydrauliczną. Zdane same na siebie, zamiast załamywać ręce, możemy posłużyć się jedną ze stron stworzonych z myślą o domowych złotych rączkach, np. www.jak-to-zrobic.plwww.spryciarze.pl. Za ich pomocą dowiesz się, jak naprawić spłuczkę, poprawić fugę, a nawet zrobić tacę śniadaniową.

Samodzielne ozdabianie i majsterkowanie w domu sprzyja relacjom rodzinnym i może stanowić atrakcyjną alternatywę dla gier komputerowych czy telewizji. Czas spędzony z dziećmi na pracach ręcznych to nie tylko okazja do wspólnej zabawy, ale i świetna stymulacja dla najmłodszych. Dzięki wycinaniu, przyklejaniu i innym zadaniom wymagającym skupienia ćwiczą oni cierpliwość i zdolności manualne. Jeśli pozwolisz im na decydowanie o wystroju domu, z pewnością zyskasz dzielnych pomocników!

Dla portfela

Na co dzień nie zastanawiamy się, ile pieniędzy wydajemy na coś, co z powodzeniem możemy zrobić w domu samodzielnie od podstaw, a nawet „z odzysku”. Przykładem niech będą pudełka, puzderka i inne pojemniczki. Koszt średniej wielkości organizera (nazwa wystarczająco poważna, żeby klient nie miał wątpliwości, jak niezbędny produkt nabywa) w sklepie to kilkanaście do trzydziestu kilku złotych. Zrobiony samodzielnie w domu nie wyniesie nas więcej niż kilkadziesiąt groszy. Wystarczy stare pudełko (np. po butach, sprzęcie RTV itp.), klej, nożyczki i papier do ozdobienia, najlepiej ten odzyskany z ostatnich opakowań na prezenty. Kilka minut, odrobina wyobraźni… Voilà! Tanie, oryginalne pudełko, a właściwie – organizer na zdjęcia, pasmanterię i cokolwiek co sobie wymarzysz. Nie namawiamy do składowania każdego skrawka papieru (choć oczywiście możesz, jeśli masz na to miejsce), ale rozprostowany i złożony papier prezentowy może posłużyć nam jeszcze nie raz. Podobnie wszelkiego rodzaju kokardki, wstążki, kartki świąteczne, sznurki i druciki.

Dla planety

Dla wielu DIY (do it yourself, zrób to sam) to coś więcej niż forma spędzania czasu. Poprzez domowy recykling starają się ograniczyć ilość niepotrzebnie wytwarzanych produktów. Zastanawiałaś się kiedyś, ile surowców marnujesz, wyrzucając kartony po sprzęcie AGD, słoiki po przetworach albo starą koszulkę, by po chwili kupić w sklepie kartonowe pudełko (na zabawki dziecka), pojemnik na kawę i szmatkę do podłogi? Świadomy ekologicznie konsument to taki, który nie tylko wie, co kupować bez szkody dla środowiska, ale też – jak nie kupować zbędnych przedmiotów. Wiele informacji znajdziesz na www.reuseitall.comwww.squidoo.com/groups/reuseall i polskich forach dyskusyjnych.